Informatyzacja, transformacja cyfrowa, digitalizacja - za słowem cyfryzacja w Polsce kryje się wiele pojęć. Nasza gospodarka stara się nadążać za światowymi trendami i nie brakuje rodzimych firm, które mogą pochwalić się swoimi osiągnięciami w tej dziedzinie.

Cyfryzacja po polsku. Nie mamy się czego wstydzić, możemy wyznaczać trendy

  • Trwający rozwój technologii umożliwia przedsiębiorstwom gromadzenie coraz większej ilości danych a także ich analizę.
  • Postęp technologiczny wpływa na kompetencje społeczeństwa - następuje ich przesunięcie do innych dziedzin.
  • Rozwój nowych technologii niesie za sobą również wiele wyzwań na poziomie etycznym czy prawnym.

Jak wskazał Rafał Orawski, prezes spółki BPSC, są usługi, których intensywna cyfryzacja trwa już od wielu lat. Chodzi m.in. o finanse, bankowość czy media. Natomiast w przemyśle, produkcji, transporcie czy górnictwie dopiero wkraczamy w ten etap.

Rozwój technologii Internetu Rzeczy pozwala na zbieranie i analizowanie danych, które dostarczają maszyny, urządzenia czy pojazdy. Możliwość wykorzystania tych danych pozwala nadawać tempo cyfryzacji dotychczas konserwatywnych branż.

Dlatego - jak przyznał Orawski - wśród klientów BPSC dominują firmy produkcyjne i okołoprodukcyjne.

Prezes dodał, że klienci coraz częściej podchodzą też do cyfryzacji w zrównoważony sposób. Nie oczekują zatem pełnej transformacji za jednym zamachem, a tylko stawiają na stopniowy wzrost poprzez wdrożenia kolejnych narzędzi cyfrowych.
Od lewej: Jakub Prokop (WNP.PL), Konrad Jakubiec (Digital Teammates), Michał Kot (Siemens Polska), Konrad Marchlewski (Atlas), Rafał Orawski (BPSC), Jarosław Panasiuk (Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie), Aleksandra Rzeszutko (hapipożyczki) i Krzysztof Tokarz (Politechnika Śląska). fot. BPSC
Zdaniem Konrada Jakubca, członka zarządu spółki Digital Teammates, już samo pozbycie papierowego obiegu dokumentów w firmie to podstawa, aby myśleć o dalszej cyfryzacji i zwiększaniu efektywności.

Jakubiec zaznaczył, że w Polsce mamy wciąż dziesiątki tysięcy „klepaczy danych”, którzy zajmują się chociażby przepisywaniem na komputerze papierowych faktur.

- 20-30 proc. czasu w biurze zajmują proste, a jednocześnie nielubiane przez pracowników czynności związane z pracą na danych, czy kopiowaniem i generowaniem prostych dokumentów wg wzorów - wskazał Jakubiec.

- Ludzie powinni poświęcać się zajęciom, który wymagają kreatywności i decyzyjności. Im bardziej z tymi czynnościami jest związane dane miejsce pracy, tym bardziej jest ono atrakcyjne - dodał.

Zdaniem Jakubca, potencjał automatyzacji pracy biurowej jest duży i wciąż rośnie. Z rozwiązań spółki oferowanych w tej dziedzinie skorzystały już m.in. mBank i hapipożyczki.

Istotne jest również to, że wykorzystywanie robotów biurowych - zwłaszcza przy obecnym rekordowo niskim bezrobociu w Polsce - nie prowadzi do redukcji zatrudnienia. Pozwalają one natomiast odciążyć pracowników i wykorzystać ich do bardziej kreatywnych zadań.

Aleksandra Rzeszutko, która w hapipożyczki odpowiada za optymalizację procesów biznesowych, stwierdziła, że cyfryzacja jest nieunikniona i stanowi podstawę rozwoju marek takich jak hapipożyczki.

Marka hapipożyczki należy do międzynarodowej grupy IPF, czyli też m.in. właściciela Providenta, a jej działalność polega na udzielaniu pożyczek wyłącznie przez Internet. Stąd eliminacja papieru to podstawa nie tylko wewnątrz firmy, ale i w kontaktach z klientem.

Przyznała przy tym, że robotyzacja pracy biurowej niesie obawy wśród pracowników dotyczącą utraty zatrudnienia. Obawy istnieją jednak też wśród menadżerów, którzy muszą oswajać się z tym, że muszą zarządzać zespołem składającym się nie tylko z ludzi, ale też robotów.

- Z doświadczeń międzynarodowych wiemy, że ściągalność zaległości jest większa, gdy zajmuje się tym telefoniczny robot - nieustępliwy i nie posiadający uczuć jak człowiek - stwierdziła Rzeszutko.
fot. BPSC
Atlas - jeden z największych producentów materiałów budowlanych w Polsce - od lat jest mocno powiązany informatycznie z fachowcami, czyli swoimi klientami.

Współpracują oni m.in. przy opracowywaniu nowych produktów, a następnie ich testowaniu. Dzięki temu Atlas może szybciej poznawać potrzeby rynku i na nie odpowiadać.

- Dziś klient nie oczekuje, że dostarczymy mu produkt, a tylko cały system, który pozwoli rozwiązać jego problemy na budowie - podkreśla Konrad Marchlewski, wiceprezes ds. finansowych firmy Atlas

Jak zaznaczył Marchlewski, Atlas już dawno odszedł od modelu firmy, której celem jest tylko produkcja materiałów czy chemii budowlanej.

Dziś klienci oczekują, że producenci będą dostarczać coraz bardziej spersonalizowane rozwiązania. To natomiast prowadzi do rozwoju produktów nakierowanych na konkretne problemy na budowie.

Marchlewski, odnosząc się do rosnących kosztów w branży budowlanej, wskazał, że trzeba podnosić efektywność pracy.

Dodał, że praca ludzka jest coraz droższa. Dlatego o ile jeszcze parę lat temu rozwiązania automatyzujące pracę były mało popularne, o tyle obecnie ten trend jest coraz silniejszy.

Wiceprezes zaznaczył, że Atlas od lat stawia na automatyzację i robotyzację produkcji. Rolą pracownika produkcyjnego jest natomiast obsługa maszyn, najczęściej cyfrowa.

Ponadto rośnie rola działów, które zajmują się analizą pozyskiwanych danych - pod kątem produkcyjnym, finansowym, marketingowym i sprzedażowym.

Jarosław Panasiuk, adiunkt na Wydziale Mechatroniki i Lotnictwa Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, zwrócił uwagę, że postęp technologiczny wpływa na kompetencje społeczeństwa - następuje ich przesunięcie do innych dziedzin.

Przykładowo powoduje to, że ogólny poziom inżynierskiej jest obecnie niższy niż w przeszłości, gdyż technologia wyręcza nas w kolejnych obowiązkach.

Powoduje to jednak duże zagrożenie w sytuacji, gdybyśmy nagle zostali pozbawieni dostępu do komputerów. Ponadto przy obecnej globalizacji i natychmiastowym przepływie informacji jest potrzebne nieustanne rozwijanie i doskonalenie produktów i usług. W przeciwnym wypadku ktoś inny, bazując na naszym pomyśle, może go ulepszyć i osiągnąć większy sukces.

Krzysztof Tokarz, prodziekan ds. organizacji i rozwoju Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechnika Śląskiej zwrócił natomiast uwagę, że rozwój nowych technologii niesie za sobą również wiele wyzwań na poziomie etycznym czy prawnym.

Najlepszym przykładem są tutaj autonomiczne samochody. Często rodzi się pytanie, jak owe pojazdy będą reagować m.in. w sytuacjach zagrożenia wypadkiem.

Wówczas to komputerowy algorytm będzie musiał decydować o choćby tym, czy mniejszym ryzykiem dla pasażera będzie potrącenie pieszego, czy też ominięcie go i zderzenie z drzewem. Czy zatem to programiści będą odpowiadać prawnie za wypadki spowodowane przez autonomiczne pojazdy? Trudno dziś o jednoznaczne odpowiedzi na takie pytania.
fot. BPSC

- Cyfryzacja wszystkich dziedzin życia niesie pewne zagrożenia. Nie możemy jednak ignorować globalnych trendów. Albo wsiądziemy do tego autobusu, albo odjedzie on bez nas - ocenił Michał Kot, dyrektor sprzedaży w spółce Siemens Polska.

Trwający rozwój technologii umożliwia przedsiębiorstwom gromadzenie coraz większej ilości danych a także ich analizę.

Cyfryzacja, w połączeniu z automatyzacją i robotyzacją procesów, pozwala na dynamiczny wzrost efektywności produkcji, a także jej standaryzację i personalizację.

Kot zaznaczył, że dziś klienci nie emocjonują się już parametrami technicznymi produktów. Liczą się możliwości, które ma dać dane urządzenie czy oprogramowanie.

Często bowiem duża moc obliczeniowa czy ilość dostępnych funkcji przewyższa realne potrzeby i kompetencje zakładu przemysłowego czy indywidualnego klienta.

Jak podał dyrektor, wedle istniejących analiz w ciągu najbliższych trzech lat cyfrowa rewolucja może pozbawić pracy 75 mln osób w tradycyjnych sektorach gospodarki.

Jednocześnie może też wygenerować 135 mln nowych miejsc pracy. Problemem jest jednak to, że nie wszystkim zwalnianym uda się przebranżowić na potrzeby cyfrowej gospodarki.

Artykuł powstał na podstawie dyskusji pt. „Cyfryzacja, która się opłaca”, który odbyła się w ramach niedawnego Nowy Przemysł Expo w Katowicach.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP ON-LINE Sp. z o.o.